Trendy w pozyskiwaniu i użytkowaniu wózków widłowych

W swoim corocznym badaniu dotyczącym kupna/dzierżawy wózków widłowych i ich użytkowania, Modern stwierdza, że ​​podejmowanie decyzji i praktyki zmieniały się znacznie mniej, niż można było oczekiwać w obecnych czasach. Wielkość floty pozostała stabilna, a kupujący nadal stawiają cenę, jakość i bezpieczeństwo na szczycie swoich list kontrolnych.

Pomimo wszystkich zmian, jakie zaszły w branży w ciągu ostatnich 18 miesięcy, stosunek do zakupu i użytkowania wózków widłowych pozostał stosunkowo stabilny. To przynajmniej trochę uspokajające w czasach COVID-19.

W roku nieoczekiwanych wahań ekonomicznych postrzegany wpływ gospodarki na decyzje dotyczące zakupu wózków widłowych nie zmieniał się zbytnio. Według ogólnokrajowego badania przeprowadzonego na początku tego roku, 27% użytkowników wózków widłowych stwierdzono, że gospodarka ma wpływ na decyzję kupna/leasingu w „dużym stopniu” w porównaniu z 29% z zeszłorocznego badania. W obu latach 38% stwierdziło, że gospodarka ma wpływ „do pewnego stopnia”.

Liczba wózków widłowych we flotach nie zmieniała się znacząco między 2020 a 2021 rokiem. Firmy posiadające 100 lub więcej wózków we flocie utrzymywały się na stałym poziomie z roku na rok 12% ankietowanych. Największy segment, z trzema do dziewięciu, wzrósł z 32% firm do 36%.

Tymczasem średni wiek wózków we flotach w zeszłym roku wynosił prawie osiem lat, a najstarszej 14 lat. Obie liczby wzrosły tylko o jeden rok w 2021 r., mniej więcej tak, jak można się było spodziewać.

Co być może najważniejsze, specyfika ankiety daje pewien wgląd w to, jak Twoi koledzy zarządzają flotą wózków widłowych w dzisiejszych czasach. Respondenci ankiety w badaniu z 2021 r. opisali podstawową działalność w ich lokalizacji jako produkcję (39%), dystrybucję (32%) i magazynowanie (22%). Średnia liczba pracowników w tych firmach to prawie 300, a średni przychód to tylko ponad 500 milionów dolarów.

Innymi słowy, respondenci ankiety są dość równomiernie rozmieszczeni w głównych obszarach gałęzi przemysłu i mają znaczną większość. Ale kiedy przeczytasz ten raport, zobaczysz, że reprezentowane są tutaj również mniejsze firmy, dzięki czemu ankieta jest silnym wskaźnikiem rzeczywistych trendów w kupowaniu i użytkowaniu wózków widłowych.

 Tyle wózków do policzenia

Warto również zauważyć, że 45% respondentów tegorocznej ankiety twierdzi, że obsługuje podstawową flotę wózkówwidłowych. W przeciwieństwie do tego 55% polega głównie na mniej wykorzystywanej flocie rezerwowej. W ten sposób można powiedzieć, że wózki widłowe są kluczowe w obsłudze materiałów w 45% tych firm. Imponujące.

Jak można sobie wyobrazić, największym pojedynczym segmentem użytkowanych wózków są te z napędem elektrycznym (klasa 1), z których korzysta 57% firm. Wózki paletowe z napędem elektrycznym (klasa 3) stanowią 44% pojazdów, a elektryczne wózki do wąskich korytarzy (klasa 2) stanowią 43% firm.

W ciągu ostatnich 24 miesięcy wystąpiły pewne wahania względnej popularności tych i innych typów wózków. Ale nigdzie nie ma wyraźnego przejścia z jednego typu na drugi. Największa zmiana dotyczy tych z przeciwwagą spalinową z amortyzowanymi oponami (klasa 4). To przesunęło się z 41% w 2019 r. do 29% w zeszłym roku i z powrotem do 37% w tym roku.

Ankieta zawierała pytanie o przyjęcie technologii autonomicznych i półautonomicznych wózków widłowych. Nie jest niespodzianką, że liczby te są dość małe i wynoszą 14% w tegorocznej ankiecie. W 2019 roku liczba ta wynosiła 21%, a rok temu 19%.

Pomimo tych liczb, korzystanie z półautonomicznych i autonomicznych wózków widłowych prawdopodobnie nie ożywia się tak bardzo. Zamiast tego liczba ta powinna być w najlepszym razie używana jako ogólny wskaźnik letniej aktywności zakupowej, ponieważ technologia ta wciąż ewoluuje. I z pewnością jest to liczba do obejrzenia w nadchodzących latach.

Jak wspomniano wcześniej, wielkość floty pozostała stabilna. Średnia wielkość floty w badaniu z 2021 r. to 27 wózków, dokładnie tyle samo, co w zeszłym roku i wzrost o jeden w porównaniu z 2019 r. 

Kupowanie planów

Patrząc w przyszłość, 64% twierdzi, że planuje kupić lub wydzierżawić wózki widłowe w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy. To znaczny wzrost w porównaniu z wynikami ankiety z 2020 r., kiedy 51% planowało kupić lub wynająć w tym samym okresie. Co, jeśli się nad tym zastanowić, było szczególnie mocną liczbą, biorąc pod uwagę uściski Covida rok temu.

Średnia liczba wózków, które mają zostać zakupione w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy, nadal wynosi nieco ponad siedem. Pięćdziesiąt pięć procent przejęć stanowi uzupełnienie floty, a 45% to wymiana. Średnio wózki są wymieniane co 7,3 roku, o kilka miesięcy krócej niż 7,7 roku zarówno w 2020, jak i 2019 roku. Co ciekawe, 39% respondentów trzyma lub przechowuje wymienione wózki widłowe „na wszelki wypadek, gdy ich potrzebujemy”.

Następnie pojawia się kwestia oczekiwanych wydatków na wózki widłowe. Według badania z 2021 r. mediana wydatków wynosi 50 000 USD, a średnia 156 000 USD.

Ważne są również wydatki na części zamienne. Jak pokazuje wykres, koła i opony przodują, a akumulatory i ich akcesoria podążają za nimi.

Respondentów zapytano również o powody, dla których gospodarka ma „wielki wpływ” na decyzje dotyczące zakupu wózków widłowych.

Jak można się było spodziewać, dominującą odpowiedzią była wariacja na temat: „jeśli gospodarka jest dobra, kupujemy sprzęt”. Ale w ich myśleniu jest coś więcej niż tylko to.

Wielokrotnie artykuły w Modern donoszą o wzmożonym ostatnio poziomie aktywności, zwłaszcza w magazynowaniu i dystrybucji. A to wpłynęło na podejmowanie decyzji niezależnie od stanu gospodarki.

Jak powiedział jeden z respondentów, „kiedy mamy dużo pracy, potrzeba większej liczby wózków, aby zapewnić prawidłową dostawę”. Innymi słowy, nasze konkretne „wymagania biznesowe dyktują zakupy”. Być może najlepszym podsumowaniem było „nasze zapotrzebowanie na wózki widłowe wynika z tego, jak radzi sobie nasza firma”.

Następnie pojawia się kwestia, kiedy gospodarka „nie ma wpływu” na decyzje dotyczące wózków widłowych. Obejmują one od „sprzęt jest niezbędny do prowadzenia firmy” po „kupujemy z konieczności” i „identyfikujemy nasze potrzeby i stamtąd wychodzimy”. Być może najbardziej kolorową odpowiedzią było „wbijamy je w ziemię, a następnie musimy je wymienić, aby utrzymać działanie operacji Z kim współpracują kupujący

Od zakupu/leasingu po konserwację i szkolenia, firmy polegają na sieci specjalistów, aby zaspokoić swoje potrzeby dotyczące wózków widłowych. Na przykład dealerzy wózków podnośnikowych nadal dominują w sprzedaży. 86% respondentów kupuje lub leasinguje bezpośrednio od dealerów, a 24% współpracuje bezpośrednio z producentami wózków widłowych. Oczywiście niektóre firmy korzystają z obu kanałów.

Decyzja kupna/leasingu jest prawie dokładnie podzielona na 51% zakupu i 49% leasingu wózków widłowych.

Jak powiedziano nam, cena (75%), jakość (72%) i bezpieczeństwo (67%) to trzy cechy uznawane za najważniejsze przy podejmowaniu przez firmy decyzji kupna/leasingu. Kolejne na liście są koszty eksploatacji wózka przez cały okres eksploatacji (55%), dostępność części (53%) i czas reakcji serwisowej (46%).

To powiedziawszy, nie lekceważy znaczenia relacji firmy z lokalnym dealerem. 39% respondentów wysoko oceniło tę cechę. Istotne są również opcje finansowania (20%). Połączone są tutaj specyficzne cechy wydajności i produktywności (35%) oraz zakres funkcji (14%).

Na szczególną uwagę zasługują ekologiczne/przyjazne dla środowiska wózki widłowe. Tylko 17% twierdzi, że jest to ważna kwestia przy zakupie lub leasingu. W świecie, w którym elektryczne wózki stanowią 60% sprzedaży, branża już zwróciła uwagę na znaczenie ekologii i po prostu nie zastanawia się nad tym tak otwarcie, jak inni. Nikt nie spodziewałby się, że wózki widłowe będą liderem wśród zielonych, ale są i są od jakiegoś czasu.

Padło również pytanie dotyczące serwisowania i konserwacji wózków widłowych. Nieco ponad połowę zleca dealerowi, a 29% polega na personelu wewnętrznym.

Jeśli chodzi o szkolenie operatorów, preferowane są programy wewnętrzne. W rzeczywistości 85% firm idzie tą drogą i to również we wszystkich poprzednich badaniach. Tylko około 14% polega na dealerach, a niewiele ponad 10% na niezależnych usługodawcach.

A więc to jest kolejny rok trendów w nabywaniu i użytkowaniu wózków widłowych. Jeśli jest jakiś główny motyw, to jest to: Rób to, co robisz, dopóki Twoje wózki zapewniają wystarczające wsparcie dla Twoich potrzeb biznesowych. Takie podejście sprawdza się w przypadku Twojej konkurencji i innych rówieśników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.